Reklama

Niedziela Przemyska

Biblijna szkoła wiary (4)

Wierzyć jak Dawid

Niedziela przemyska 9/2013, str. 4-5

[ TEMATY ]

król Dawid

Margita Kotas

Król Dawid. Płaskorzeźba z synagogi w Szydłowie

Król Dawid. Płaskorzeźba z synagogi w Szydłowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wśród biblijnych nauczycieli wiary wyróżnia się postać króla Dawida, „człowieka według serca Bożego” (1 Sm 13,14). Biblia poświęca mu zwarty cykl opowiadań od 1 Sm 16, 1 poprzez całą 2 Sm aż do 1 Krl 2,11. Wyłania się z nich przykład wiary człowieka, którego nie cechuje jakaś wyjątkowa moralność, ale niezwykłe zaufanie do Boga i wyczucie Jego świętości. W naszej refleksji nad wiarą Dawida skoncentrujmy się na jej najistotniejszych przejawach.

1. Tak naprawdę wiara Dawida ujawnia się dopiero od namaszczenia go przez proroka Samuela na miejsce króla Saula, który okazał się niegodnym, by panować nad Izraelem (1 Sm 16,1-13). Opis wydarzenia podkreśla całkowitą inicjatywę Boga. Namaszczenie było wyjątkowym znakiem Bożego wyboru i Jego błogosławieństwa. Świadczy o tym końcowe zdanie opisu: „Od tego dnia Duch Pański opanował Dawida” (1 Sm 16,13b). Konkretnymi dowodami tego są: umiejętne i uczciwe wykorzystanie okoliczności, które doprowadziły go na dwór króla Saula; podjęcie ryzyka walki z Goliatem i Filistynami; a przede wszystkim rezygnacja ze stosowania odwetu i przemocy wobec prześladującego go króla. W realizację swego królewskiego powołania Dawid wszedł dopiero po tragicznej śmierci Saula, kiedy został oficjalnie namaszczony na króla całego Izraela (2 Sm 2,4; 5,1-3).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Porównując się z Dawidem, możemy stwierdzić, że i my doświadczyliśmy Bożego wyboru i w namaszczeniu sakramentu chrztu i bierzmowania otrzymaliśmy Ducha Świętego, by w Jezusie Chrystusie stać się dziećmi Bożymi. Na bazie tej fundamentalnej prawdy naszej wiary wszystko możemy odbudować i uzdrowić. W każdej okoliczności życia ważne jest więc otwieranie się na działanie Boga, by dać się Mu prowadzić, podejmując najtrudniejsze wyzwania w zaufaniu, że każde zło może przemienić w dobro. Wówczas w wolności, ze spokojem i godnością, będziemy w stanie realizować swoje życiowe powołanie.

Reklama

2. Na przykładzie Dawida widzimy, że ludzkie drogi życia krzyżują się i komplikują przez popełniane grzechy i błędy. Po sukcesach króla na jego dalszym życiu szczególnie zaciążył grzech współżycia z Batszebą, żoną wiernego żołnierza Uriasza, a następnie spowodowanie jego śmierci, by już oficjalnie sprowadzić ją do siebie (2 Sm 11,1-26). W całej tej zatrważającej historii Dawida nic nie mówi się o jego modlitwie, o szukaniu pomocy u Boga. Sytuacja zmienia się dopiero wówczas, kiedy do króla dociera Słowo Boże za sprawą proroka Natana. Dzięki niemu Dawid wyzwala się z zakłamania i przyznaje do grzechu wobec Boga, o którym chwilowo zapomniał. Choć otrzymuje przebaczenie, musi ponieść konsekwencje swego grzechu, w postaci śmierci dziecka urodzonego mu przez Batszebę (2 Sm 12,1-25).

Tak jak to było w przypadku Dawida, tak też i w naszym życiu wiara często boleśnie sprawdza się w przeżywaniu własnej słabości i grzechu. W takim doświadczeniu zawsze może uratować nas Słowo Boże, które zdolne jest nas poruszyć, ukazać nam prawdziwe wartości, umocnić do wyznawania grzechów, pokuty i podjęcia nowego życia. Ilekroć w naszej grzesznej rzeczywistości otwieramy się na Słowo Boże i je przyjmujemy, uznając swoje błędy, wówczas rodzi się w nas człowiek o czystym sercu, zdolny do nowego życia i uczenia innych dróg Bożych (zob. Ps 51).

3. Wracając do postaci króla Dawida, zauważmy, że zaraz po cudzołóstwie i skrytobójstwie dotykają go bardzo ciężkie próby rodzinne i społeczne (2 Sm 13-20 i 1 Krl 1-2). Dobrą ilustracją zachowania króla, boleśnie przeżywającego swój ojcowski i polityczny dramat, jest jego pokutna droga z Jerozolimy podczas ucieczki przez zbuntowanym synem Absalomem. Kiedy w Bachurim Szimei pochodzący z rodu Dawida zaczął go przeklinać, król nie pozwolił go ukarać i pokornie znosił jego obraźliwe słowa i gesty. Czynił tak, zdając się na wolę Boga, w wierze, że wejrzy On na jego pokutę i za znoszenie obelg odpłaci mu dobrem (2 Sm 16,5-14).

Reklama

Pośród wszystkich bolesnych wydarzeń i prób wiary Dawid zachowywał spokój, zdając się na zbawczy plan Boga. Podejmował je jako okup za popełnione grzechy, oraz w celu odwrócenia zła, które go dotykało. Poprzez takie zachowanie Dawid pozostaje dla nas wzorem, by w trudnych sytuacjach życia, w których ujawnia się nasza niemoc i przegrana, zachować ufność w Bogu, nie tracić spokoju, godząc się nawet na upokorzenia i cierpienia. Dzięki Dawidowi łatwiej jest nam zrozumieć, że prawdziwa godność królewska, nie tylko nie wyklucza pokory, ale domaga się jej i jest od niej uzależniona.

4. Sercem całej historii Dawida jest obietnica, jaką dał mu Bóg, że utrwali tron jego królestwa na wieki (2 Sm 7,1-29). Jest ona odpowiedzią Boga na propozycję króla, który chciał Mu zbudować świątynię. Wówczas przez proroka Natana Bóg potwierdził swą miłość do niego i całego Izraela oraz uroczyście zapewnił króla, że dopiero przez jego potomka utrwali jego królestwo na wieki, a on zbuduje dom imieniu Bożemu. Na tak wielkie i niespodziewane obdarowanie Dawid odpowiada długą, przepiękną modlitwą, wysławiając w niej w duchu zawierzenia wielkość i miłosierdzie Boga. Modlitwę króla kończy prośba o potwierdzenie i błogosławieństwo.

W świetle objawienia Nowego Testamentu wiemy, że obietnica dana Dawidowi, która przez wieki żyła w najgłębszej świadomości Izraela, ostatecznie wypełniła się w Jezusie Chrystusie. W Nim przyszło i zamieszkało pośród ludzi wieczne królowanie Boga, który przez wiarę w Niego nieustannie wprowadza ich do swego Królestwa. Równocześnie nasza wiara w Chrystusa otrzymała eschatologiczną pewność zbawienia. Jeśli kochamy Chrystusa, to nie możemy zapominać o Dawidzie. Niech dalsza, osobista refleksja nad jego życiem, utrwali w nas przekonanie, że mimo naszych grzechów warto wierzyć i ufać Bogu, nie zrażając się różnymi próbami i cierpieniami, jakie przychodzi nam przeżywać.

Zapraszam serdecznie do podzielenia się spostrzeżeniami na temat: „Jakie inspiracje dla przeżywania wiary dała Ci refleksja nad życiem króla Dawida?”. Odpowiedzi pisemne należy przesyłać na adres redakcji przemyskiej „Niedzieli”.

2013-02-27 14:23

Ocena: +3 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek życzył Polakom dobrego wakacyjnego odpoczynku

„Niech to będzie spokojny czas odpoczynku, korzystania z piękna natury i umacniania więzi z ludźmi i z Bogiem” - powiedział papież składając życzenia wakacyjne wiernym języka polskiego podczas dzisiejszej audiencji ogólnej transmitowanej przez media watykańskie z biblioteki Pałacu Apostolskiego.

Oto słowa Ojca Świętego:

CZYTAJ DALEJ

Święty oracz

Niedziela przemyska 20/2012

W miesiącu maju częściej niż w innych miesiącach zwracamy uwagę „na łąki umajone” i całe piękno przyrody. Gromadzimy się także przy przydrożnych kapliczkach, aby czcić Maryję i śpiewać majówki. W tym pięknym miesiącu wspominamy również bardzo ważną postać w historii Kościoła, jaką niewątpliwie jest św. Izydor zwany Oraczem, patron rolników.
Ten Hiszpan z dwunastego stulecia (zmarł 15 maja w 1130 r.) dał przykład świętości życia już od najmłodszych lat. Wychowywany został w pobożnej atmosferze swojego rodzinnego domu, w którym panowało ubóstwo. Jako spadek po swoich rodzicach otrzymać miał jedynie pług. Zapamiętał również słowa, które powtarzano w domu: „Módl się i pracuj, a dopomoże ci Bóg”. Przekazy o życiu Świętego wspominają, iż dom rodzinny świętego Oracza padł ofiarą najazdu Maurów i Izydor zmuszony był przenieść się na wieś. Tu, aby zarobić na chleb, pracował u sąsiada. Ktoś „życzliwy” doniósł, że nie wypełnia on należycie swoich obowiązków, oddając się za to „nadmiernym” modlitwom i „próżnej” medytacji. Jakież było zdumienie chlebodawcy Izydora, gdy ujrzał go pogrążonego w modlitwie, podczas gdy pracę wykonywały za niego tajemnicze postaci - mówiono, iż były to anioły. Po zakończonej modlitwie Izydor pracowicie orał i w tajemniczy sposób zawsze wykonywał zaplanowane na dzień prace polowe. Pobożna postawa świętego rolnika i jego gorliwa praca powodowały zawiść u innych pracowników. Jednak z czasem, będąc świadkami jego świętego życia, zmienili nastawienie i obdarzyli go szacunkiem. Ta postawa świętości wzbudziła również u Juana Vargasa (gospodarza, u którego Izydor pracował) podziw. Przyszły święty ożenił się ze świątobliwą Marią Torribą, która po śmierci (ok. 1175 r.) cieszyła się wielkim kultem u Hiszpanów. Po śmierci męża Maria oddawała się praktykom ascetycznym jako pustelnica; miała wielkie nabożeństwo do Najświętszej Marii Panny. W 1615 r. jej doczesne szczątki przeniesiono do Torrelaguna. Św. Izydor po swojej śmierci ukazać się miał hiszpańskiemu władcy Alfonsowi Kastylijskiemu, który dzięki jego pomocy zwyciężył Maurów w 1212 r. pod Las Navas de Tolosa. Kiedy król, wracając z wojennej wyprawy, zapragnął oddać cześć relikwiom Świętego, otworzono przed nim sarkofag Izydora, a król zdumiony oznajmił, że właśnie tego ubogiego rolnika widział, jak wskazuje jego wojskom drogę...
Izydor znany był z wielu różnych cudów, których dokonywać miał mocą swojej modlitwy. Po śmierci Izydora, po upływie czterdziestu lat, kiedy otwarto jego grób, okazało się, że jego zwłoki są w stanie nienaruszonym. Przeniesiono je wówczas do madryckiego kościoła. W siedemnastym stuleciu jezuici wybudowali w Madrycie barokową bazylikę pod jego wezwaniem, mieszczącą jego relikwie. Wśród licznych legend pojawiają się przekazy mówiące o uratowaniu barana porwanego przez wilka, oraz o powstrzymaniu suszy. Izydor miał niezwykły dar godzenia zwaśnionych sąsiadów; z ubogimi dzielił się nawet najskromniejszym posiłkiem. Dzięki modlitwom Izydora i jego żony uratował się ich syn, który nieszczęśliwie wpadł do studni, a którego nadzwyczajny strumień wody wyrzucił ponownie na powierzchnię. Piękna i nostalgiczna legenda, mówiąca o tragedii Vargasa, któremu umarła córeczka, wspomina, iż dzięki modlitwie wzruszonego tragedią Izydora, dziewczyna odzyskała życie, a świadkami tego niezwykłego wydarzenia było wielu ludzi. Za sprawą św. Izydora zdrowie odzyskać miał król hiszpański Filip III, który w dowód wdzięczności ufundował nowy relikwiarz na szczątki Świętego.
W Polsce kult św. Izydora rozprzestrzenił się na dobre w siedemnastym stuleciu. Szerzyli go głównie jezuici, mający przecież hiszpańskie korzenie. Izydor został obrany patronem rolników. W Polsce powstawały również liczne bractwa - konfraternie, którym patronował, np. w Kłobucku - obdarzone w siedemnastym stuleciu przez papieża Urbana VIII szeregiem odpustów. To właśnie dzięki jezuitom do Łańcuta dotarł kult Izydora, czego materialnym śladem jest dzisiaj piękny, zabytkowy witraż z dziewiętnastego stulecia z Wiednia, przedstawiający modlącego się podczas prac polowych Izydora. Do łańcuckiego kościoła farnego przychodzili więc przed wojną rolnicy z okolicznych miejscowości (które nie miały wówczas swoich kościołów parafialnych), modląc się do św. Izydora o pomyślność podczas prac polowych i o obfite plony. Ciekawą figurę św. Izydora wspierającego się na łopacie znajdziemy w Bazylice Kolegiackiej w Przeworsku w jednym z bocznych ołtarzy (narzędzia rolnicze to najczęstsze atrybuty św. Izydora, przedstawianego również podczas modlitwy do krucyfiksu i z orzącymi aniołami). W 1848 r. w Wielkopolsce o wolność z pruskim zaborcą walczyli chłopi, niosąc jego podobiznę na sztandarach. W 1622 r. papież Grzegorz XV wyniósł go na ołtarze jako świętego.

CZYTAJ DALEJ

Franciszek: liczy się tylko miłość

2024-05-15 10:30

[ TEMATY ]

Franciszek

PAP/EPA/Riccardo Antimiani

„Chrześcijańska miłość obejmuje to, co nie jest urocze, oferuje przebaczenie, błogosławi tych, którzy przeklinają. Jest to miłość tak śmiała, że zdaje się prawie niemożliwa, a jednak jest jedyną rzeczą, która po nas pozostanie. Jest to «ciasna brama», przez którą musimy przejść, aby wejść do Królestwa Bożego” - mówił papież podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Swoją katechezę Ojciec Święty poświęcił teologalnej cnocie miłości.

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję